Roman Myśliwiec

Strona główna

Witam Wszystkich pasjonatów fotografii, wrażliwych na piękno natury i dzieło rąk ludzkich. Fotografia była i jest dla mnie nie do końca spełnionym marzeniem. Już jako mały chłopak bawiłem się ukradkiem aparatami mojego ojca – dwuobiektywowym Rolleicordem i piękną mieszkową Agfą. Potem już miałem swój własny sprzęt (wymienię tylko te ciekawsze): Exakta VX 1000, Pentacon Six, Canon EOS 5, Canon 10D, Sony R-1, Nikon D7000, Nikon D800 i obecnie bezlusterkowy produkt Nikona Z6. Nie mogę więc zrzucić swojej nieudolności na kiepski sprzęt... Fotografuję przez wiele lat, ale niestety z doskoku bo zawsze były jakieś ważniejsze życiowe zajęcia - rodzina, budowa domu, alpinizm, winnica, wino, pisanie książek…, a fotografia  czekała, chociaż przy wszystkich zajęciach aparat był obecny. Moje największe fascynacje są związane z naturą i wtopionym w krajobraz dziełem rąk ludzkich. Szczególnym sentymentem darzę drewnianą architekturę sakralną, zwłaszcza łemkowskie cerkwie, których jest tak wiele w Beskidach i Bieszczadach. W moich fotografiach chciałbym wyrazić i przekazać Wam moje emocje związane z obcowaniem z tymi pięknymi obiektami.

"Najpierw trzeba poznać reguły, aby potem móc je łamać. Nonsens. Sama znajomość reguł jest kompletnie bezużyteczna. Musisz rozumieć zasady fotograficznej ekspresji. Jeśli sztywne reguły kompozycji są w przypadku danego kadru pomocne - skorzystaj z nich. Jeśli nie są przydatne - zignoruj je. Łamanie reguł dla samego łamania reguł z reguły nie jest sztuką. Jest anarchią. Ścisłe przestrzeganie reguł dla samego przestrzegania reguł jest skrajnym konformizmem."

(David duChemin - "Język fotografii")